AKTUALNOŚCI  
 

Jesienny koncert Quintessenzy
(niedzielne popołudnie 22. 10. 2017)

26.10.2017 r.


Po trzymiesięcznej przerwie usłyszeliśmy, znany i lubiany przez melomanów, Zespół Quintessenza, który wystąpił w stałym składzie: Patrycja Swoboda (skrzypce), Daniel Swoboda (klarnet), Bartosz Wawrzkowicz (wiolonczela), Wiktor Wawrzkowicz (pianino). Koncert prowadziła Krystyna Swoboda, wypełniając, w interesujący sposób, przerwy między poszczególnymi utworami.

Na początek, usłyszeliśmy Marzenia wiedeńskie Heinza Cruciusa. Sam tytuł okazał się na tyle zobowiązujący, bo kompozycja ta była utrzymana w rytmie walca.

Z porą roku doskonale harmonizowała trzecia część III Koncertu – Polowanie, czyli Cztery pory roku A. Vivaldiego. Opisywanie przyrody w muzyce jest typowe dla tej sztuki, a Włochy, ojczyzna kompozytora, słynęła z naśladownictwa natury. Warto dodać,że każda z pór została poprzedzona sonetem nieznanego autora, którego treść odnosi się do człowieka i jego indywidualnych przeżyć.

W części, którą usłyszeliśmy, dominowały partie solowe skrzypiec, którym wtórowały pozostałe instrumenty, tworzące właściwy klimat dla jesieni i tematu polowania. Niczym na płótnie, malują one tło w postaci rozbrzmiewających dźwięków rogów myśliwskich. Skrzypcom przypadła w udziale rola przedstawienia poszczególnych etapów pogoni za zwierzyną. Jesień zabrzmiała pięknie, dzięki wszystkim niuansom dźwięków, wyeksponowanych przez Artystów.

Zmianę nastroju przyniosła prezentacja przebojowych melodii operetkowych z Księżniczki Czardasza E. Kalmana. By przywołać linię melodyczną poszczególnych arii – konieczne jest zacytowanie ich incipitów: „ Artystki, artystki,artystki z variete nie biorą miłości zbyt tragicznie”,
„ Choć na świecie dziewcząt mnóstwo”, „ Bo to jest miłość, to głupia miłość”, „ Jak Ci mogę wytłumaczyć”, „ W rytm walczyka serce śpiewa”, „ Czardasz.”

Pizzicato skrzypiec, tony klarnetu oraz wtórujących im pianina i wiolonczeli – tworzą specyficzny klimat tego utworu. Na uwagę zasługują także partie łączące klarnet i klawisze. W tym wyborze motywów pojawiły się wszystkie istotne melodie tej wdzięcznej w słuchaniu operetki.

Jednak jesień to nie tylko doznania natury estetycznej, wynikające z bogatej palety barw tej pory roku – to także smutek, nostalgia, melancholia wniesione przez piękne dźwięki Pieśni Solveigi
E. Griega – z muzyki do dramatu H. Ibsena Peer Gynt. Pani Krystyna Swoboda wprowadziła słuchaczy w losy bohaterki i jej tragicznej miłości do tytułowego bohatera.Uniwersalny dramat porzuconej dziewczyny ilustrował liryczny i minorowy nastrój stworzony przez skrzypce, pianino
i wiolonczelę. E. Grieg zasłynął jako doskonały twórca lirycznych nastrojów, był bardzo wrażliwy „na walory Brzmieniowe”, jak to przed laty określił J. Cegiełła.

Wesoły Wiedeń W. Weisla stał się okazją do kolejnej zmiany nastroju, w którym dominował rytm walca. Idealne współbrzmienie instrumentów stworzyło melodię utworu, a subtelne dźwięki skrzypiec podkreśliły rytm tego tańca.

Wielką radość sprwiła słuchaczom wiązanka melodii z operetki inspirowanej tyrolskim folklorem,K. Zellera Ptasznik z Tyrolu. Interesująco zabrzmiał dialog instrumentów „ powtarzających” te same frazy, a rustykalny charakter melodii eksponowały dźwięki skrzypiec i klarnetu. Nie mogło tu zabraknąć bezpretensjonalnej arii Adama: „ Lat dwadzieścia miał mój dziad”czy duetu Adama i księżnej Marii „Kiedy w Tyrolu róży kwiat.”
Mały marsz włoski G. Winklera – z charakterystycznym rytmem drobnych kroków zakończyłby koncert, gdyby nie przepiękne, nastrojowe Intermezzo z Carmen G. Bizeta.

Cudowne brzmienie muzyki połączone z perfekcyjnym wykonaniem, interesującym (jak zawsze) słowem wiążącym Pani Krystyny, można ująć w trzech słowach: artyzm i piękno interpretacji!

Maria Palichleb

 

   

   

   

 

 


Copyright ©  Miejski Dom Kultury w Świebodzicach  - Wszelkie prawa zastrzeżone
design by TONER

do góry  |